W czwartek piątego maja odbyło się spotkanie z cyklu KoLiber Historia poświęcone problemowi alkoholizmu w Polsce Ludowej. Spotkanie miało miejsce w sali wykładowej Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Zaproszony na spotkanie dr Krzysztof Kosiński opowiedział nam o kwestii, którą zajmuje się naukowo. Przybliżył nam tym samym odpowiedź na pytanie, czemu spożycie alkoholu w PRL tak szybko rosło przez cały okres jej istnienia.

Prelekcje zaczęliśmy od zarysowania tła historycznego. Pierwszy zauważalny wzrost problemu alkoholizmu nastąpił bowiem już w XVII wieku i wiązał się z kryzysem ekonomicznym, jaki dotknął Rzeczpospolitą Obojga Narodów zaraz po Potopie. Wówczas budżety wielu szlacheckich folwarków szybko uzależniły się od wpływów jakie dawała sprzedaż wódki. Udoskonalenie metod fermentacji, które zapewniło znaczne przyśpieszenie pędzenia mocnych alkoholi spowodowała kolejny wzrost nałogu w latach trzydziestych i czterdziestych XIX wieku. Co interesujące, społeczeństwo poradziło sobie samo z tym problemem. Dr Kosiński opowiedział nam o wytworzeniu się kultury picia oraz różnych innych społecznych środkach zapobiegawczych, jakie zaistniały na ziemiach polskich w XIX.

W dalszej części spotkania nasz gość przedstawił nam kolejną dziwną prawidłowość. Oczywiście niestabilności czasów wojennych sprzyjały spożyciu mocnych alkoholi. Jednakże, im więcej lat upływała od wojny, tym spożycie alkoholu było większe. Aby wyjaśnić nam ten ewenement, dr Kosiński przedstawił założenia polityki alkoholowej prowadzonej przez władze PRL. Od typowego monopolu państwowego aż po takie specyficzne dla gospodarki centralnie planowanej zjawiska jak „wewnętrzny eksport” krajowych wódek pozwalający wyciągnąć od obywateli cenne wówczas dewizy. Przy okazji przytoczona została celna diagnoza istniejącego w Polsce Ludowej problemu alkoholizmu, jaką wyciągnął swego czasu Stefan Kisielewski. Otóż jego zdaniem sprzedaż alkoholu była dla władz PRL jedynym sposobem na drenaż pieniędzy od społeczeństwa. Wynikało to między innymi z tego, że nie były one w stanie zaoferować obywatelom innych pożądanych towarów.

Gość naszego spotkania doszukuje się przyczyn tak gwałtownego wzrostu alkoholizmu między innymi w awansie społecznym ludności wiejskiej,czy zamętowi społecznemu na wsiach, jaki powstał po próbach kolektywizacji. „Industrializacja bez urbanizacji”, jak nazwał ten problem dr Kosiński jest kluczem do omawianego problemu. Doszło bowiem zarazem do rozpadu kultury ludowej jak i kultury miejskiej. Pozbawieni tych hamulców młodzi ludzie zaczęli nadużywać alkoholu. Istotna w tej kwestii była także organizacja produkcji typowa dla socjalistycznych zakładów pracy. Ciągłe przestoje i nadrabianie po godzinach zaległości w fabrykach przyczyniło się także do kolejnego signum temporis epoki gierkowskiej – spożywania alkoholu w miejscu pracy.

W dalszej części spotkania dr Kosiński  poruszył także problem bimbrownictwa oraz wzorów konsumpcji funkcjonujących w PRL. Podczas części przeznaczonej na pytania ze strony publiczności pojawiła się kwestia NRD i NRF. Jest to bowiem bardzo ciekawy przykład, jak ten sam naród i ta sama kultura podzielona na dwa systemy społeczno-ekonomiczna wykazała tak kolosalne różnice  pod względem nałogu alkoholowego.

Na zakończenie dr Kosiński przyznał, że w przypadku wzrostu problemu alkoholizmu zadziałały oczywiście także inne czynniki ogólnocywilizacyjne widoczne na całym świecie. Jednak nie wydaje się przypadkiem, że po upadku Żelaznej Kurtyny cztery pierwsze miejsca powszechności tego problemu przypadły akurat byłym państwom Układu Warszawskiego.